Frispicz

„Europa musi zainwestować więcej w obronę” - Ursula von der Leyen na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium 2025

Informacje podstawowe

Data nagrania: 14 lutego 2025

Typ: Przemówienie

Mówca: Ursula von der Leyen

Opis: W przemówieniu podczas Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium 2025 roku, Ursula von der Leyen, prezes Komisji Europejskiej, podkreśla potrzebę zwiększenia wydatków na obronę, aby sprostać obecnym wyzwaniom geopolitycznym. Omawia wsparcie UE dla Ukrainy, działania na rzecz bezpieczeństwa europejskiego oraz konieczność adaptacji europejskiej polityki w obliczu zmian światowego porządku. Wskazuje na znaczenie współpracy transatlantyckiej i konieczność szybkiego działania w zakresie integracji Ukrainy z UE. Przemówienie odzwierciedla dążenie Europy do wzmocnienia swojej pozycji na arenie międzynarodowej i zabezpieczenia wspólnych wartości.

Źródło: Obejrzyj oryginał

Treść przemówienia

Jak wielu z was, przyjeżdżam tu od wielu, wielu lat i widzę wiele znajomych twarzy. Bywałam tu jeszcze wtedy, gdy była to wyłącznie transatlantycka publiczność, a dziś widzimy liderów politycznych, biznesowych i intelektualnych z całego świata. To świadectwo nie tylko wielkiego sukcesu Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, ale także odzwierciedlenie tego, jak reszta świata wpływa na nasze bezpieczeństwo i nasze relacje transatlantyckie.
Naszym zadaniem tutaj w Monachium nie jest tylko opisanie tegorocznego krajobrazu geopolitycznego, ale jego kształtowanie – w taki sposób, by nasze transatlantyckie wartości przetrwały, a nasze interesy były bronione. Bo istnieje wyraźna próba niektórych, by budować strefy wpływów, konkurencyjne wizje porządku światowego, prowadzące do bardziej transakcyjnego podejścia w sprawach globalnych, a Europa musi się zmienić, by przetrwać w tej nowej rzeczywistości. Musimy być sprytni. Musimy patrzeć trzeźwo na to, co nas czeka – od nieprzewidywalnej Rosji na naszych granicach po wyzwania dla naszej suwerenności i bezpieczeństwa – i nie powinniśmy lekceważyć destrukcyjnego potencjału intensywnej rywalizacji, a nawet konfliktu bipolarnego między Chinami a Stanami Zjednoczonymi. Może to być niewygodne do usłyszenia, ale to czas na mówienie wprost.
Dobrą wiadomością jest to, że wchodząc w ten nowy rok zmian, Europa już się reformuje. Pandemia, wojna na Ukrainie, pełnoskalowy kryzys energetyczny – to były brutalne czasy dla nas wszystkich, ale w Europie pokazały nam także, że gdy przyjmujemy mentalność działania w trybie pilnym, jesteśmy siłą, która potrafi przenosić góry – od ratujących życie szczepionek po niezachwiane wsparcie dla Ukrainy czy opanowanie kryzysu energetycznego. Europa pokazała, że potrafi sprostać wyzwaniu i musimy tę mentalność pilności przyjąć na stałe.
I dlatego właśnie to, co zobaczyliście w pierwszych 100 dniach nowej Komisji, to ton i tempo, które zamierzam utrzymać przez całą kadencję. Wzmacniamy naszą konkurencyjność, zwiększamy zaangażowanie w obronność, umożliwiamy innowacje w zakresie sztucznej inteligencji – liczy się działanie w tej nowej rzeczywistości. I wiemy, że silniejsza Europa to korzyść dla nas wszystkich, silniejsza Europa współpracuje ze Stanami Zjednoczonymi, by odstraszać zagrożenia, które mamy wspólne jako partnerzy, i dlatego uważamy, że wojny handlowe i taryfy karne nie mają sensu.
Cła działają jak podatki, napędzają inflację, a najbardziej cierpią na tym nieuchronnie pracownicy, firmy, osoby o niskich dochodach, klasa średnia po obu stronach Atlantyku. I wiemy, jak szybko cła mogą wpłynąć na kluczowe transatlantyckie łańcuchy dostaw. Nie uważamy, że to jest dobry biznes i chcemy uniknąć globalnego wyścigu na dno. Ale jak już jasno powiedziałam, nieuzasadnione cła na Unię Europejską nie pozostaną bez odpowiedzi. I powiem wprost: jesteśmy jednym z największych rynków świata. Wykorzystamy nasze narzędzia, by chronić nasze bezpieczeństwo gospodarcze i interesy, będziemy chronić naszych pracowników, nasze firmy i konsumentów na każdym kroku. Oczywiście jesteśmy gotowi znaleźć porozumienia korzystne dla wszystkich, współpracować, by wzajemnie się wzmacniać i zapewniać sobie bezpieczeństwo.
Szanowni Państwo, w centrum tego wszystkiego jest oczywiście obrona i bezpieczeństwo Ukrainy, naszego kontynentu i szerszego świata. Wszyscy tu czujemy, co jest stawką – to jest moment historyczny, wielkie wyzwania w tej sali, w ostatnich dniach było tu wiele rozmów, ale zawsze warto spojrzeć poza słowa i uznać, że jesteśmy dopiero na początku tego procesu.
Przyjrzyjmy się punktowi wyjścia, zestawmy podejście prezydenta Zełenskiego z podejściem prezydenta Putina. W najtrudniejszych okolicznościach prezydent Zełenski jest gotów pracować na rzecz pokoju, który oddaje hołd poświęceniu jego kraju i poległych rodaków. Jak od początku mówił Wołodymyr Zełenski, Ukraina chce pokoju bardziej niż ktokolwiek inny – pokoju sprawiedliwego i trwałego, by koszmar ostatnich trzech lat nigdy się nie powtórzył.
Z drugiej strony prezydent Putin mówi, że jest gotów się spotkać, ale na jakich warunkach? To on musi udowodnić, że nie zależy mu na przedłużaniu tej wojny. To on musi pokazać, że zrezygnował z ambicji zniszczenia Ukrainy. I powiem bardzo jasno: upadek Ukrainy osłabiłby Europę, ale także Stany Zjednoczone. Zintensyfikowałby wyzwania w regionie Indo-Pacyfiku i zagroził naszym wspólnym interesom, bo widzimy, że autokraci tego świata uważnie obserwują, czy za napaść na sąsiada i naruszenie granic międzynarodowych grozi bezkarność, czy też istnieją realne środki odstraszające. Bardzo uważnie patrzą na to, jakie działania podejmiemy. I dlatego tak ważne jest, byśmy postąpili właściwie.
Ukraina potrzebuje pokoju przez siłę, Europa chce pokoju przez siłę, a prezydent Biden jasno zadeklarował, że Stany Zjednoczone są zdecydowanie za pokojem przez siłę. Wierzę więc, że działając razem, możemy doprowadzić do sprawiedliwego i trwałego pokoju.
I Europa już bardzo dużo wniosła do stołu – historycznie dużo. Świetnie, także militarnie, łączna pomoc to 134 miliardy euro. To równowartość 140 miliardów dolarów. To więcej niż ktokolwiek inny przekazał. W tym 52 miliardy dolarów pomocy wojskowej, na równi ze Stanami Zjednoczonymi. Wprowadziliśmy dotkliwe sankcje, które znacząco osłabiły rosyjską gospodarkę. Przełamaliśmy jedno tabu za drugim i zerwaliśmy naszą zależność od rosyjskiego gazu, czyniąc nas bardziej odpornymi – na stałe. I zamierzamy zrobić jeszcze więcej.
Współpracujemy z Ukrainą nad jej akcesją do UE, bo Ukraina jest częścią naszej europejskiej rodziny i to tutaj, w Europie, leży jej przyszłość.
Szanowni Państwo, to prowadzi mnie do dyskusji, które toczyliśmy w Europie w ostatnich tygodniach. Wielu w kręgach bezpieczeństwa w Europie było zdezorientowanych, niektórzy nawet zaniepokojeni, komentarzami wysokiego rangą urzędnika USA na początku tego tygodnia. Ale musimy być tu szczerzy. I musimy unikać oburzenia i krzyku. Bo jeśli wsłuchamy się w istotę tych słów, nie tylko zrozumiemy, skąd się biorą, ale też dostrzeżemy, że z niektórymi możemy się zgodzić.
Bo tak, zarówno Stany Zjednoczone, jak i Unia Europejska chcą zakończenia rozlewu krwi. Chcemy pokoju sprawiedliwego i trwałego. Takiego, który zapewni Ukrainie suwerenność i dobrobyt. I Ukraina powinna otrzymać solidne gwarancje bezpieczeństwa. Ale chyba najbardziej przemawia do mnie potrzeba, by Europa nie tylko mówiła szczerze, ale też działała odpowiednio.
Nie może być tu żadnych wątpliwości. Wierzę, że jeśli chodzi o bezpieczeństwo Europy, Europa musi zrobić więcej. Europa musi wnieść więcej do stołu. A żeby to osiągnąć, potrzebujemy skokowego wzrostu wydatków na obronność w Europie. Obecnie UE27 wydaje na obronność około 2% PKB. I tak, nasze wydatki obronne wzrosły z nieco ponad 200 miliardów przed wojną do ponad 320 miliardów w zeszłym roku. Ale będziemy musieli znów znacząco zwiększyć tę kwotę.
Podniesienie z nieco poniżej 2% do powyżej 3% oznacza setki miliardów euro dodatkowych inwestycji każdego roku. Potrzebujemy więc odważnego podejścia. Cofnijmy się o krok. W poprzednich nadzwyczajnych kryzysach zobaczcie, co zrobiliśmy. Daliśmy państwom członkowskim większą swobodę fiskalną, aktywując klauzulę wyjścia. Mówiąc prosto, umożliwiliśmy państwom członkowskim znaczące zwiększenie inwestycji publicznych związanych z kryzysem. Uważam, że teraz znów jesteśmy w okresie kryzysu, który uzasadnia podobne podejście.
I dlatego mogę ogłosić, że zaproponuję aktywowanie klauzuli wyjścia dla inwestycji w obronność. Pozwoli to państwom członkowskim znacząco zwiększyć wydatki na obronność. Oczywiście będziemy musieli zrobić to w sposób kontrolowany i warunkowy. Zaproponuję także szerszy pakiet narzędzi szytych na miarę, by odpowiedzieć na specyficzną sytuację każdego z naszych państw członkowskich – od obecnego poziomu wydatków na obronność po ich sytuację fiskalną.
Po drugie, do ogromnego pakietu obronnego potrzebujemy także europejskiego podejścia do ustalania priorytetów inwestycyjnych. Pozwoli to inwestować w bardzo potrzebne projekty obronne o wspólnym europejskim znaczeniu.
Po trzecie, przyspieszymy nasze działania na rzecz przyspieszenia procesu akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej. Już osiągnęliśmy znaczący postęp, ale teraz znów jest czas, by przenosić góry w Unii Europejskiej. Zwiększyć możliwości wydatkowe budżetów narodowych, mieć wspólne europejskie finansowanie projektów o wspólnym europejskim znaczeniu i przyspieszyć proces akcesji Ukrainy. To musi być cel nowej Europy, która intensyfikuje działania na rzecz tych celów.
Moje przesłanie jest takie: widzicie Europę, która się dostosowuje, widzicie Europę, która podnosi poprzeczkę, widzicie Europę, która natychmiast robi różnicę.
Szanowni Państwo, to, o czym tu dziś rozmawiamy, dotyczy ostatecznie nas – naszego dobrobytu, naszej gospodarki, naszego bezpieczeństwa, naszej zdolności do spełnienia trwałej obietnicy pokoju w Europie. Nasze wartości się nie zmieniają, są uniwersalne. Ale ponieważ świat się zmienia, musimy dostosować sposób naszego działania. Potrzebujemy Europy bardziej pragmatycznej, bardziej skoncentrowanej, bardziej zdeterminowanej – takiej, która stawi czoła zagrożeniom, wykorzysta swoją ogromną siłę i potęgę, i takiej, która stoi po stronie Ukrainy i jej partnerów.
I ta Europa może zrobić bardzo wiele – i stanie na wysokości zadania. Bardzo dziękuję i niech żyje Europa. Dziękuję.