Frispicz

„Geopolityczne wstrząsy mogą i muszą być okazją dla Europy” - Ursula von der Leyen na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos 2026

Informacje podstawowe

Data nagrania: 20 stycznia 2026

Typ: Przemówienie

Mówca: Ursula von der Leyen

Opis: Prezes Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wygłosiła przemówienie podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos 20 stycznia 2026 roku. W wystąpieniu poruszyła kwestie europejskiej niezależności, gospodarczej współpracy z Ameryką Łacińską i Azją, a także bezpieczeństwa i obrony Europy. Podkreśliła konieczność przekształcenia Europy w bardziej samowystarczalny i konkurencyjny blok, odpowiadający na wyzwania geopolityczne i gospodarcze. W swoim przemówieniu odnosiła się do aktualnych wydarzeń międzynarodowych, takich jak wojna na Ukrainie oraz sytuacja w Arktyce, podkreślając rolę Europy jako podmiotu niezależnego i aktywnego na arenie globalnej.

Źródło: Obejrzyj oryginał

Treść przemówienia

Witam Wasze Królewskie Mości, Ekscelencje, panie i panowie, rzeczywiście minęło już 56 lat od pierwszego spotkania tutaj w Davos. Pomysłem założyciela, Klausa Schwaba, było stworzenie platformy do dyskusji o problemach i ideach współczesności. Oczywiście świat całkowicie się zmienił od 1971 roku. Jednak pierwotna idea Davos pozostała, co właśnie usłyszeliśmy w przemówieniach. Dlatego bardzo się cieszę, że wróciliście do swoich korzeni z tegorocznym motywem przewodnim – Duchem Dialogu. Bo ten duch jest tym ważniejszy w świecie, który jest bardziej podzielony i bardziej skłócony niż kiedykolwiek.
Rok 1971 to rok tzw. szoku Nixona i decyzji o zerwaniu powiązania dolara amerykańskiego ze złotem. W jednej chwili fundamenty systemu z Bretton Woods i całego powojennego światowego ładu gospodarczego faktycznie się zawaliły. Miało to jednak dwa główne skutki. Przypadkowo stworzyło warunki do powstania prawdziwie globalnego porządku. I dało Europie wyraźną lekcję o potrzebie wzmocnienia swojej siły gospodarczej i politycznej. Było to ostrzeżenie, by ograniczyć nasze zależności, w tym przypadku od obcej waluty.
Świat może być dziś bardzo inny, co do tego nie ma wątpliwości. Ale wierzę, że lekcja pozostaje taka sama. Że wstrząsy geopolityczne mogą i muszą być szansą dla Europy. I moim zdaniem sejsmiczna zmiana, przez którą dziś przechodzimy, to szansa, a wręcz konieczność zbudowania nowej formy europejskiej niezależności. I ta potrzeba nie jest ani nowa, ani reakcją na ostatnie wydarzenia. To był strukturalny imperatyw od dawna.
Kiedy więc użyłam tego terminu, europejska niezależność, około rok temu, byłam zaskoczona sceptycznymi reakcjami, ale nie minął jeszcze rok, a wokół tego pojęcia panuje już prawdziwy konsensus. Sama szybkość i niemal niewyobrażalna skala zmian to wymusiły, ale podstawowy imperatyw pozostaje ten sam. Dobra wiadomość jest taka, że zareagowaliśmy natychmiast – czy to w energetyce, surowcach, obronności, czy cyfryzacji – działamy szybko. Ale prawda jest też taka, że będziemy w stanie wykorzystać tę szansę tylko wtedy, jeśli uznamy, że ta zmiana jest trwała.
Oczywiście nostalgia jest częścią naszej ludzkiej historii, ale nostalgia nie przywróci starego porządku. Granie na zwłokę i nadzieja, że wszystko wkrótce wróci do normy, nie naprawi naszych strukturalnych zależności. Chodzi mi o to, że jeśli ta zmiana jest trwała, to Europa też musi zmienić się na stałe. To czas, by wykorzystać tę szansę i zbudować nową, niezależną Europę. I, panie i panowie, ta nowa Europa już się wyłania.
W sobotę byłam w Asunción w Paragwaju, by podpisać umowę handlową UE-Mercosur. To był przełom po 25 latach negocjacji. Dzięki temu Unia Europejska i Ameryka Łacińska stworzyły największą strefę wolnego handlu na świecie, rynek wart ponad 20% światowego PKB, 31 krajów i ponad 700 milionów konsumentów, zgodnych z Porozumieniem Paryskim. Ta umowa wysyła więc światu mocny sygnał, że wybieramy uczciwy handel zamiast ceł, partnerstwo zamiast izolacji, zrównoważony rozwój zamiast eksploatacji, i że poważnie podchodzimy do ograniczania ryzyka w naszych gospodarkach oraz dywersyfikacji łańcuchów dostaw.
I na tym nie poprzestaniemy w Ameryce Łacińskiej. W zeszłym roku zawarliśmy nowe porozumienia z Meksykiem, Indonezją i Szwajcarią, naszym krajem gospodarzem. Pracujemy nad nową umową o wolnym handlu z Australią. Posuwamy się także naprzód z Filipinami, Tajlandią, Malezją, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i innymi. Zaraz po Davos, w następny weekend, udam się do Indii. Pracy jeszcze trochę zostało, ale jesteśmy u progu historycznego porozumienia handlowego – niektórzy nazywają je matką wszystkich umów – które stworzyłoby rynek dwóch miliardów ludzi, odpowiadający za niemal jedną czwartą światowego PKB, a co najważniejsze, dałoby Europie przewagę pierwszego ruchu na jednym z najszybciej rozwijających się i najbardziej dynamicznych kontynentów świata.
Europa chce robić interesy z dzisiejszymi centrami wzrostu i gospodarczymi potęgami tego stulecia – od Ameryki Łacińskiej po Indo-Pacyfik i znacznie dalej. Europa zawsze wybierze świat, a świat jest gotów wybrać Europę.
Szanowni Państwo, ta rzeczywistość odzwierciedla również fakt, że Europa ma wszystkie atuty, by przyciągać inwestycje: oszczędności, umiejętności, innowacyjność – z naszymi fabrykami AI, gigafabrykami i aplikacjami, które są niezbędne w erze AI first. Teraz musimy wspólnie zmobilizować te zasoby, by wykorzystać ich pełny potencjał i skupić się na tym, co najważniejsze.
Pierwszy punkt skupienia to stworzenie sprzyjającego i przewidywalnego otoczenia regulacyjnego. Żyjemy w czasach, gdy kapitał i dane mogą przemieszczać się po Europie w sekundę, a biznes musi mieć taką samą swobodę. Ale obecnie zbyt wiele firm musi szukać rozwoju za granicą, częściowo dlatego, że za każdym razem, gdy wchodzą na nowy rynek państwa członkowskiego, napotykają nowy zestaw przepisów. Na papierze rynek to 450 milionów Europejczyków, ale w rzeczywistości jest to znacznie bardziej skomplikowane. To działa jak hamulec ręczny dla potencjału wzrostu i zysków firm.
Dlatego potrzebujemy nowego podejścia. Wkrótce przedstawimy nasz 28. reżim. Ostatecznym celem jest stworzenie nowej, prawdziwie europejskiej struktury spółki. Nazywamy ją EU Inc – z jednym, prostym zestawem zasad, które będą obowiązywać płynnie w całej Unii. Dzięki temu firmy będą mogły działać w różnych państwach członkowskich znacznie łatwiej. Nasi przedsiębiorcy, innowacyjne firmy, będą mogli zarejestrować spółkę w dowolnym kraju członkowskim w ciągu 48 godzin, całkowicie online. Będą korzystać z tego samego reżimu kapitałowego w całej Unii Europejskiej. Ostatecznie potrzebujemy systemu, w którym firmy mogą prowadzić działalność i pozyskiwać finansowanie płynnie w całej Europie, tak łatwo jak na jednolitych rynkach takich jak Stany Zjednoczone czy Chiny.
Jeśli zrobimy to dobrze i wystarczająco szybko, pomoże to nie tylko europejskim firmom rosnąć, ale przyciągnie inwestycje z całego świata.
Co prowadzi mnie do drugiego priorytetu – inwestycji i kapitału. Budujemy teraz unię oszczędności i inwestycji. Potrzebujemy dużego, głębokiego i płynnego rynku kapitałowego, który przyciągnie szerokie grono inwestorów. Pozwoli to firmom znaleźć potrzebne finansowanie, w tym kapitał własny po niższych kosztach, tutaj w Europie. Przedstawiliśmy propozycje dotyczące integracji i nadzoru rynku, by nasz rynek finansowy był bardziej zintegrowany – obejmuje to obrót, post-transakcje i zarządzanie aktywami, a także wspieranie innowacji i usprawnianie naszego nadzoru. To pomoże zapewnić, że kapitał popłynie tam, gdzie jest potrzebny – do MŚP, innowacji, przemysłu.
Trzeci priorytet to budowa połączonego i przystępnego cenowo rynku energii, prawdziwej unii energetycznej. Energia to wąskie gardło zarówno dla firm, jak i gospodarstw domowych. Wystarczy spojrzeć na rozbieżności cen na europejskich hubach energetycznych. Europa potrzebuje planu działania na rzecz taniej energii, który połączy wszystkie elementy. To nasz plan działania na rzecz przystępnej energii. Na przykład, inwestujemy masowo w nasze bezpieczeństwo energetyczne i niezależność poprzez interkonektory i sieci przesyłowe. Chodzi o rodzime źródła energii, które staramy się promować jak najmocniej – energię jądrową i odnawialną – by obniżyć ceny i ograniczyć zależności, położyć kres zmienności cen, manipulacjom i szokom podażowym.
Ale teraz musimy przyspieszyć tę transformację, bo rodzima, niezawodna, odporna i tańsza energia napędzi nasz wzrost gospodarczy, zapewni Europejczykom korzyści i zagwarantuje naszą niezależność.
Szanowni Państwo, czy to w handlu, biznesie, kapitale czy energii – Europa potrzebuje mentalności działania w trybie pilnym. Nasz punkt wyjścia jest dobry. Mamy światowych liderów w dziedzinach od energetyki wiatrowej po baterie nowej generacji, od lotnictwa po maszyny przemysłowe niezbędne do produkcji chipów i zaawansowanej broni. Nasze firmy wdrażają AI w tym samym tempie co ich amerykańscy konkurenci. Europa bierze udział w wyścigu o kluczowe technologie jutra. Ale w miarę jak globalna konkurencja staje się bezwzględna, musimy wykazać się prawdziwą ambicją, zwłaszcza w tych sektorach, które są kluczowe dla naszej niezależności.
Weźmy na przykład obronność. Zrobiliśmy w tej dziedzinie więcej w ostatnim roku niż przez całe dekady wcześniej. Rozpoczęliśmy skokowy wzrost wydatków na obronność – do 800 miliardów euro do 2030 roku. Nasze państwa zwiększają inwestycje na rekordowym poziomie, co pomogło potroić wartość rynkową europejskich firm zbrojeniowych od stycznia 2022 roku. Mamy teraz trzy wiodące europejskie startupy technologii obronnych, które osiągnęły status jednorożca. Pracują nad oprogramowaniem i systemami opartymi na AI do rozpoznania pola walki lub zaawansowanymi dronami do zastosowań podwójnych i nadzoru. To one napędzają innowacje i inwestycje w europejską bazę przemysłu obronnego. Jeszcze kilka lat temu byłoby to nie do pomyślenia. To pokazuje nie tylko, jak gospodarka i bezpieczeństwo narodowe są dziś bardziej powiązane niż kiedykolwiek, ale także co potrafimy, gdy Europejczycy mają wolę dorównać ambicjom.
A więc, panie i panowie, ta potrzeba ambicji jest najważniejsza, jeśli chodzi o bezpieczeństwo naszego kontynentu. Już za nieco ponad miesiąc będziemy obchodzić czwartą rocznicę wojny agresji Rosji przeciwko Ukrainie. Po czterech latach Rosja nie wykazuje żadnych oznak wycofania się, żadnych oznak skruchy, żadnych oznak dążenia do pokoju – przeciwnie, Rosja nasila ataki, codziennie zabijając cywilów, gdy tu rozmawiamy. Tylko w zeszłym tygodniu bombardowanie ukraińskiej infrastruktury energetycznej pozbawiło miliony ludzi światła, ciepła i wody – to musi się skończyć. Wszyscy chcemy pokoju dla Ukrainy. Doceniamy rolę prezydenta Trumpa w popychaniu procesu pokojowego do przodu i będziemy ściśle współpracować ze Stanami Zjednoczonymi. Wszyscy się zgadzamy, że Ukraina musi być w pozycji siły, by zasiąść do stołu negocjacyjnego.
I dlatego my, Europejczycy, zdecydowaliśmy się udzielić Ukrainie pożyczki w wysokości 90 miliardów euro na lata 2026 i 2027. Dzięki temu wsparciu zapewniamy, że Ukraina może wzmocnić swoją obronę na polu walki, zwiększyć zdolności obronne na potrzeby porozumienia pokojowego i utrzymać podstawowe usługi. Przede wszystkim potwierdza to niezachwiane zaangażowanie Europy na rzecz bezpieczeństwa, obrony i europejskiej przyszłości Ukrainy.
Równolegle zdecydowaliśmy o trwałym zamrożeniu rosyjskich aktywów i zastrzegamy sobie prawo do ich wykorzystania. To powinno być dla Rosji wyraźnym sygnałem. I przesłaniem dla świata: Europa zawsze będzie stać po stronie Ukrainy, aż do osiągnięcia sprawiedliwego i trwałego pokoju.
Szanowni Państwo, dziś wiele mówiłam o europejskiej niezależności – o partnerstwach, dobrobycie i bezpieczeństwie, więc chciałabym zakończyć tematem Grenlandii. To kwestia, która dotyka sedna wszystkich trzech tych imperatywów. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo regionu Arktyki, Europa jest w pełni zaangażowana. Dzielimy w tym zakresie cele ze Stanami Zjednoczonymi. Na przykład nasz członek UE, Finlandia, jeden z najnowszych członków NATO, sprzedaje swoje pierwsze lodołamacze Stanom Zjednoczonym. To pokazuje, że mamy odpowiednie zdolności właśnie tutaj, na lodzie, że nasi północni członkowie NATO mają już siły gotowe do działania w Arktyce. Przede wszystkim pokazuje to, że bezpieczeństwo Arktyki można osiągnąć tylko razem.
I dlatego proponowane dodatkowe cła są błędem, zwłaszcza między wieloletnimi sojusznikami. Unia Europejska i Stany Zjednoczone zawarły umowę handlową w lipcu zeszłego roku. A w polityce, jak w biznesie, umowa to umowa. A kiedy przyjaciele podają sobie ręce, to musi coś znaczyć.
Szanowni Państwo, uważamy naród amerykański nie tylko za sojuszników, ale za przyjaciół. Wpędzenie nas w spiralę spadkową przysłużyłoby się jedynie tym przeciwnikom, których obaj jesteśmy tak zdeterminowani trzymać z dala od strategicznego krajobrazu. Nasza odpowiedź będzie stanowcza, zjednoczona i proporcjonalna.
Ale poza tym musimy strategicznie podejść do tej kwestii. Dlatego pracujemy nad pakietem wsparcia dla bezpieczeństwa Arktyki. Po pierwsze: pełna solidarność z Grenlandią i Królestwem Danii. Suwerenność i integralność tego terytorium są niepodlegające negocjacjom. Po drugie: pracujemy nad ogromnym wzrostem inwestycji europejskich w Grenlandii. Będziemy współpracować z Grenlandią i Danią ramię w ramię, by wspierać lokalną gospodarkę i infrastrukturę. Po trzecie: będziemy współpracować ze Stanami Zjednoczonymi i wszystkimi partnerami na rzecz szerszego bezpieczeństwa Arktyki. To leży wyraźnie w naszym wspólnym interesie i zwiększymy nasze inwestycje. Uważam w szczególności, że powinniśmy wykorzystać nasz wzrost wydatków na obronność do budowy europejskich zdolności lodołamaczy i innego sprzętu kluczowego dla bezpieczeństwa Arktyki.
Po czwarte, w tym samym duchu musimy współpracować ze wszystkimi naszymi partnerami regionalnymi, by wzmacniać wspólne bezpieczeństwo. Dlatego przyjrzymy się, jak wzmocnić nasze partnerstwa bezpieczeństwa z takimi partnerami jak Wielka Brytania, Kanada, Norwegia, Islandia i inni.
Na koniec uważam, że Europa musi dostosować się do nowej architektury bezpieczeństwa i realiów, z którymi teraz się mierzymy. Dlatego Europa przygotowuje własną strategię bezpieczeństwa, którą planujemy opublikować jeszcze w tym roku. W ramach tego aktualizujemy również naszą strategię arktyczną. A w centrum tego będzie fundamentalna zasada: to suwerenne narody decydują o swojej przyszłości.
Szanowni Państwo, gdy zaczynałam przygotowania do tegorocznego przemówienia, bezpieczeństwo dalekiej północy nie było głównym tematem. Ale w wielu aspektach wpisuje się ono w szerszą myśl, od której dziś zaczęłam: że Europa musi przyspieszyć dążenie do niezależności – od bezpieczeństwa po gospodarkę, od obrony po demokrację. Prowadząc dialog z przyjaciółmi i partnerami, a jeśli trzeba – także z przeciwnikami. Chodzi o to, że świat zmienił się na stałe i my musimy się do tego dostosować. Dlatego dziękuję i niech żyje Europa.